Wracając z pracy kup:
- groszek konserwowy (1 puszka normalnej wielkości)
- 1 bakłażana
- 2-3 pomidory
na sos:
- nać pietruszki
- limonkę
- miód, jeśli nie masz
Bakłażana kroisz w plastry (jakkolwiek) i smarujesz oliwą z pepperoni - dużo! Wsadzasz na 180st aż się zarumieni i zmięknie.
Pomidory kroisz w kostkę (najlepiej usunąć płynne ziarenka i zostawić sam miąższ).
Łyżkę miodu podgrzej, żeby było płynne, dolej łyżkę albo raczej trzy limonki i dosyp posiekaną drobno pietruchę, może być dużo jak lubisz :)
Wszystko wymieszaj w miscę i wciągaj nosem.
No z tym nosem może przesadziłam ;-)
Ps. Nie zdążyłam zrobić zdjęć takie było dobre.
Ps2. Z pomidorów zdjęłam skórkę (wiecie, ten myk z gorącą wodą)
Ps3. Podałam to z grzankami z hummusem.
Ps4. W ostatniej wersji dorzuciłam trochę buraka:
Niebo w Gębie!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz