A właściwie figi (świeże) w towarzystwie:
- polędwiczek wieprzowych
- buraków
- sera feta
- ryżu arborio (do risotto)
- sera typu parmezan
- bulion (może być kostka rosołowa)
Równolegle robimy trzy rzeczy. Same się właściwie robią :)
Po pierwsze wrzucamy całe buraki do piekarnika na 20 minut na 180st. Potem stygnie, aż będzie możliwość starcia go na grubych oczkach.
Po drugie gotujemy ryż na bulionie (wg przepisu), do którego na koniec dosypujemy trochę startego parmezanu lub innego podobnego sera i mieszamy do jego rozpuszczenia.
Po trzecie- figi pokrojone w kostkę smażymy na odrobinie masła i oleju. Gdy nabiorą konsystencji już lekko rozmemłanej (sic!) wrzucamy polędwiczki (pokrojone a la filety), które mają się tam usmażyć i udusić jednocześnie.
Podajemy:
Polędwiczki w sosie figowym posypujemy startymi burakami i pokruszoną fetą. Obok risotto.
Cieknie mi już ślina jak piszę...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz